
Kontynuacja części 3 .
Spotkaliśmy się z moją dziewczyną ponownie na Skype do komunikowania się, aby omówić najnowsze wiadomości i świadomości akcji.
Najmłodszy syn (on ma 6 lat) i chwalił się swoją nową zabawką - zabawka gitara elektryczna. Zagraj to było niemożliwe, ale wyglądał świetnie się z nią, przedstawiając trudną gracza. Pod koniec ostatniej ceremonii z nimi, zdałem sobie sprawę, że gitara - to kolejny hobby, że chciałbym wziąć dziecko i zapytał, czy ktoś mógłby nauczyć go gry. Mama powiedziała, że przyjaciel starszego nauczania (jest 10) i że w zasadzie, może to mieć związek z młodszą. Tylko jedna myśl o tym. Ale chłopiec nie prosił. On tylko poprosił, aby kupić mu gitarę zabawkę.
Potrzeby, wydaje się na twarzy. Ale nigdy nie wiesz co dzieci proszą!
Omówiliśmy to z moją dziewczyną. Junior słuchał i powiedział: "Wiem, kto może mnie nauczyć!" "Kto?" - Poprosiliśmy. I wskazał na starszego brata. Poszłam do chłopca i był zaskoczony taką propozycję. Powiedział, że jak dotąd nie jest wystarczająco dobre. I zachęca go, że będzie uczył swego brata i chłopców przyjmujemy chętnie bezpośrednio na szkolenie.
(Więcej ...)